Ucierpi na tym interes społeczny, ponieważ pogorszy się jakość planów zagospodarowania przestrzennego. Dlatego branża chce zbadania zgodności ustawy z Konstytucją. Szykuje w tej sprawie wniosek do Trybunału.
Krajowa Rada Polskiej Izby Urbanistów w liście do prezydenta RP wskazała na szereg przesłanek, które decydują o znaczeniu zawodu urbanisty dla interesu publicznego. Obok bezpośredniego wpływu na zagospodarowanie przestrzenne, praca urbanistów wpływa pośrednio na inne wartości chronione konstytucyjnie, takie jak środowisko naturalne, dziedzictwo narodowe czy bezpieczeństwo publiczne. Ponadto, w kontekście planowanych inwestycji w ramach perspektywy finansowej UE na lata 2014-2020, tym bardziej rośnie znaczenie polityki regionalnej, miejskiej oraz lokalnych planów zagospodarowania przestrzeni.
– Nie uwzględniono tych potrzeb, które bardzo podkreśla się w koncepcji zagospodarowania przestrzennego kraju, że właśnie rola urbanisty musi wzrosnąć w naszym kraju. Zresztą to bardzo podkreśla się też w Unii Europejskiej, gdzie w 2013 roku ustalono Europejską Kartę Planowania Barcelona 2013. Zawód urbanisty wymaga coraz większego wykształcenia, większego przygotowania, bowiem miasta są coraz większe, żyje w nich już 70 proc. ludności. Naprawdę nie może to być człowiek nieprzygotowany, bo zrobi sporo błędów –  twierdzi Danuta Strembicka, sekretarz Krajowej Rady Polskiej Izby Urbanistów.
Przedstawiciele branży krytykowali wcześniej projekt II ustawy deregulacyjnej, wskazując, że nie prowadzi on do uwolnienia zawodu urbanisty, ale jego faktycznej likwidacji. Zdaniem samorządów reprezentujących urbanistów nieuchronnie spowoduje to pogorszenie usług, takich jak opracowania i plany zagospodarowania przestrzennego.
– Jeżeli w tej chwili zlikwidujemy Izbę Urbanistów, czyli zlikwidujemy możliwość sprawdzania przygotowania zawodowego, to faktycznie wszyscy, którzy skończą architekturę, urbanistykę i gospodarkę przestrzenną, nawet po pierwszym stopniu studiów będą mogli podejmować pracę w zakresie urbanistyki – uważa sekretarz Krajowej Rady Polskiej Izby Urbanistów.
Z tych względów Krajowa Rada Polskiej Izby Urbanistów zwróciła się do Prezydenta RP o złożenie wniosku o zbadanie zgodności z Konstytucją ustawy ułatwiającej dostęp do wykonywania niektórych zawodów regulowanych, w zakresie dotyczącym dereglamentacji zawodu urbanisty.
– Zawody urbanisty, architekta oraz inżyniera budowlanego zostały uznane za zawody zaufania publicznego. Po bardzo szczegółowym uzasadnieniu faktu, że problemem sprawdzania kwalifikacji w tych zawodach powinny zająć się specjaliści, przekazano kompetencje ministerstw do samorządów zawodowych. I w 2000 roku uchwalono ustawę o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa i urbanistów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Danuta Strembicka.
Art. 22 Konstytucji RP z 1997 r. stanowi, że „ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny”. Oznacza to, że wszelkie ograniczenia w dostępie do zawodu muszą być uzasadnione ochroną interesu publicznego. Jednakże jego ochrona nie zawsze wymaga regulacji na poziomie ustawowym, w tym ograniczania wolności gospodarczej. Według art. 65 ust.1 Konstytucji każdemu przysługuje wolność wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy, a wyjątki mogą być określone jedynie ustawowo. Zdaniem Krajowej Rady Polskiej Izby Urbanistów ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów nie narusza konstytucyjnych praw, w tym zwłaszcza wolności wykonywania zawodu.
– W ustawie o samorządach zawodowych zapewniono, że do wykonywania zawodu może przystąpić nawet człowiek, który nie skończył kierunkowych studiów, czyli architektury, urbanistyki lub gospodarki przestrzennej, ale po studium podyplomowym w zakresie gospodarki przestrzennej, po przepracowaniu trzech lat w miejscu pracy, w którym zajmowałby się tymi zagadnieniami, a także po zdaniu egzaminu z przepisów prawnych związanych z gospodarką przestrzenną oraz zdaniu egzaminu z umiejętności zastosowania zasad urbanistyki w planowaniu przestrzennym – wskazuje Danuta Strembicka.
Z drugiej strony Konstytucja (art. 76) nakłada na władze publiczne obowiązek ochrony „konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi”. Zakres tej ochrony jest również określony ustawowo. Kluczowe znaczenie ma jednak art. 17 Konstytucji, który gwarantuje możliwość tworzenia samorządów zawodowych, które reprezentują zawody zaufania publicznego i sprawują nadzór należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony (ust.1). Według Strembickiej ten przepis uzasadnia powoływanie samorządów zawodowych w celu ochrony zawodów zaufania publicznego, tak jak architekt, urbanista oraz inżynier budowlany.
– W ustawie deregulacyjnej likwiduje się jeden z tych zawodów, czyli w tym trójnogim stołku utrąca się jedną nogę, można sobie wyobrazić, jak będzie stał ten stołek. Nie jesteśmy zgodni z faktem usunięcia, czy jak w ustawie nazywa się to, zniesieniem Izby Urbanistów. Podstawowym punktem, który powoływano przy stanowieniu samorządów zawodowych, jest art. 17 ust. 1 Konstytucji, w którym reguluje się sprawę ustaleń zawodów zaufania publicznego. I w uzasadnieniu do tej ustawy bardzo podniesiono ten fakt, że właśnie te trzy zawody są zawodami zaufania publicznego i zasługują na to, żeby był powołany samorząd zawodowy – mówi sekretarz Krajowej Rady Polskiej Izby Urbanistów.

Drugą transzę deregulacji 30 maja podpisał prezydent. Ustawa ma wejść w życie po upływie 60 dni od dnia ogłoszenia.
7 maja 2014 r. do Sejmu trafiła III transza deregulacji. Projekt ustawy zakłada ułatwienie dostępu do 101 zawodów, m.in. rzecznika patentowego, tłumacza przysięgłego, maklera papierów wartościowych, doradcy inwestycyjnego, strażaka, muzealnika oraz zawodów związanych z górnictwem i geologią.