Strona główna » Wiedza » Analizy i komentarze » NIK: zabytki architektury drewnianej poza kontrolą

NIK: zabytki architektury drewnianej poza kontrolą

07.03.18

Większość zabytków architektury drewnianej pozostaje poza kontrolą służb konserwatorskich, a prowadzone rejestry nie dostarczają pełnej wiedzy o ich stanie - stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli.  

articleImage: NIK: zabytki architektury drewnianej poza kontrolą fot. Thinkstock

Według NIK w najlepszym stanie są te zabytki drewniane, których zarządcy uzyskali dotacje na ich renowację, ale w kontrolowanych województwach – małopolskim i podkarpackim - dostał je jedynie co piąty obiekt wpisany do rejestrów. Problemem pozostaje także - w ocenie Izby - brak dostatecznych zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz przeglądów technicznych w tych zabytkach.

NIK wskazała w raporcie m.in. że "z uwagi na występujące przypadki niszczenia w pożarach drewnianej substancji miasta" zagrożone jest dziedzictwo kulturowe Zakopanego. "Wysokie ceny oraz potencjał inwestycyjny nieruchomości na terenie Zakopanego, skutkowały podpaleniami, zaniedbaniami oraz celowym niszczeniem obiektów" – stwierdzono. Z informacji przekazanych przez Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej, wynika, że od 2014 do lipca 2017 r. w Zakopanem odnotowano 28 pożarów budynków drewnianych (połowa z nich była ujęta w gminnej ewidencji zabytków).

Przyczyną pożarów w sześciu przypadkach było podpalenie, w siedmiu zaprószenie ognia przez nieznanego sprawcę, w ośmiu nie ustalono powodu, a pozostałe były spowodowane m.in. niewłaściwym użytkowaniem urządzeń grzewczych.

W raporcie NIK wskazano, że Zakopane nie posiada gminnego programu opieki nad zabytkami, a Miejski Konserwator Zabytków zdaniem kontrolerów nie zapewnił "bieżącego, sprawnego nadzoru nad zabytkowymi obiektami", choć na terenie gminy znajdowało się ponad 1 tys. 400 obiektów wpisanych do gminnej ewidencji zabytków, w tym 1 180 drewnianych (stan na koniec 2016).

Jednocześnie spośród dziewięciu kontrolowanych gmin tylko Zakopane (i gmina Laskowa – PAP) udzieliło dotacji zarządcom zabytkowych drewnianych obiektów m.in. na opracowanie dokumentacji konserwatorsko-projektowej i remonty.

"Mamy już opracowany gminny program opieki nad zabytkami, czekamy na opinię Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i na aktualizację wykazu obiektów objętych ochroną poprzez wpis do gminnej ewidencji zabytków. Mamy nadzieję, że program zostanie przyjęty w maju" – powiedziała w środę PAP zastępca burmistrza Zakopanego Agnieszka Nowak Gąsienica.

Dodała, że w biurze Miejskiego Konserwatora Zabytków zatrudniono dwóch kolejnych pracowników, a burmistrz podjął decyzję o przeznaczeniu 200 tys. zł na finansowanie remontów obiektów drewnianych wpisanych do gminnej ewidencji zabytków. "Udało się nam pozyskać w ostatnim czasie kilka milionów złotych na remont i modernizację willi +Czerwony Dwór+, gdzie prace już trwają i chcemy tam wkrótce otworzyć nową instytucję kultury" – mówiła zastępca burmistrza.

Ale Zakopane to tylko jeden z przykładów niedostatecznej, zdaniem NIK, opieki nad zabytkami architektury drewnianej.

Podczas kontroli NIK dokonała szczegółowej analizy stanu 25 zabytkowych obiektów drewnianych, z których 23 były w ostatnich latach remontowane z udziałem środków publicznych. Stan 18 zabytków uznano za dobry, zastrzeżenia NIK budził stan: dworu w Laskowej, dworku w Miechowie i kościoła w Porębie Wielkiej. Cztery zabytki były wyłączone z użytkowania, a w trzech z nich prowadzono prace remontowe.

W najgorszym stanie, według NIK, była willa Lubomirskich w Kochanowie, własność gminy Zabierzów. Do 2003 r. była ona wykorzystywana jako szkoła, a następnie została wyłączona z użytkowania. W budynku prowadzono jedynie prace o charakterze zabezpieczającym.

Za niszczenie zabytków trzeba słono płacić >>>

Kontrolerzy NIK ocenili także stan zewnętrzny 64 obiektów drewnianych wpisanych do rejestru zabytków. W pięciu gminach zidentyfikowano 10 budowli, których stan zewnętrzny był zły.

W ocenie Izby koszty remontów i utrzymania drewnianych zabytków drewnianych obiektów w stanie gwarantującym ich przetrwanie dla następnych pokoleń przerastają właścicieli i często rezygnują oni z jakichkolwiek działań. To z kolei skutkuje degradacją i zniszczeniem obiektów, a w konsekwencji skreśleniach z ewidencji i rejestrów zabytków.

W latach 2014-2016 z rejestrów zabytków wykreślono 14 obiektów drewnianych w Małopolsce i na Podkarpaciu, a wpisano 13 nowych i choć ich liczba utrzymuje się na zbliżonym poziomie, to "poniesione już straty są bezpowrotne". W tym samym czasie z ewidencji zabytków prowadzonych przez wojewódzkich konserwatorów wykreślono aż 629 obiektów drewnianych: 389 w Małopolsce i 240 na Podkarpaciu.

Jak wynika z ustaleń NIK nadzór konserwatorski był sprawowany przede wszystkim poprzez wydawanie zezwoleń na wykonanie prac w obiektach zabytkowych. Służby konserwatorskie zajmowały się także odbiorem prac renowacyjnych dotowanych ze środków publicznych. Środki te wykorzystywano zgodnie z przeznaczeniem.

"Służby konserwatorskie nie były w stanie zapobiec postępującej degradacji czy bezpowrotnej utracie cennych historycznie i kulturowo obiektów drewnianych, ze względu na niewielką liczbę kontroli oraz długotrwałość postępowań pokontrolnych, w tym wynikających z nieuregulowanego stanu prawnego nieruchomości" - stwierdzili kontrolerzy i przywołali liczby - w latach 2014-2016 kontrolami objęto jedynie 112 zabytków drewnianych w Małopolsce (17,5 proc.) oraz 57 na Podkarpaciu (13 proc.). W ten sposób zniszczeniu uległ m.in. np. dwór w Klimontowie, chałupa nr 7 w Chochołowie, dwa domy mieszkalne w Leżajsku oraz budynek spichlerza w Ropczycach.

Nieliczne prowadzone na wniosek służb konserwatorskich postępowania karne były długotrwałe i kończyły się niską grzywną bądź umorzeniem. W ocenie NIK uchwalona we wrześniu 2017 r. nowelizacja ustawy o ochronie zabytków powinna znacząco wzmocnić pozycję wojewódzkich konserwatorów zabytków, ponieważ wyposażyła ich w nowe narzędzia - np. możliwość nakładania kar pieniężnych do 500 tys. zł, czy wprowadzenie instytucji ochrony tymczasowej (od momentu wszczęcia postępowania dotyczącego wpisania go do rejestru zabytków).

 Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Komentarz >>>

"Gminy, na terenie których znajdowały się zabytki drewniane, w niewielkim stopniu działały na rzecz ich ochrony" - napisano w raporcie. "Tylko dwie spośród dziewięciu kontrolowanych (Przeworsk i Horyniec – Zdrój –PAP) posiadały gminny program opieki nad zabytkami, a spośród prawie 300 gmin, które udzieliły dodatkowych informacji tylko jedna trzecia miała taki program" – napisano w raporcie.

Najwyższa Izba Kontroli złożyła do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego wniosek o nowelizację przepisów dotyczących sposobu prowadzenia rejestru zabytków oraz krajowej, wojewódzkiej i gminnej ewidencji zabytków w celu możliwości ich prowadzenia w formie elektronicznej. Postukuje także wprowadzenie jednolitego w całym kraju oprogramowania umożliwiającego sprawne gromadzenie, weryfikację oraz szybki dostęp do danych o zabytkach podlegających ochronie.

Wiceminister kultury Magdalena Gawin odnosząc się do raportu poinformowała NIK, że w ministerstwie trwają prace mające na celu sformułowanie nowych zasad sprawowania ochrony i opieki nad zabytkami, w tym również prace nad kształtem i funkcjonowaniem w przyszłości rejestrów i ewidencji zabytków. Dodała, że w Narodowym Instytucie Dziedzictwa opracowany został program, którego celem jest prezentowanie danych o zabytkach – obecnie są tam już informacje o zabytkach wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, uznanych za pomniki historii i wpisanych do rejestru zabytków. (PAP) 

07.03.18
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE