Strona główna » Wiedza » Omówienia orzecznictwa » NSA: skarżący nie jest stroną w postępowaniu dyscyplinarnym członka izby

NSA: skarżący nie jest stroną w postępowaniu dyscyplinarnym członka izby

02.10.17

Skarżący, który poniósł szkodę w wyniku błędnej wyceny inżyniera, nie jest stroną postępowania dyscyplinarnego członka izby - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.  

articleImage: NSA: skarżący nie jest stroną w postępowaniu dyscyplinarnym członka izby fot. Thinkstock

* Stronie, która czuje się pokrzywdzona działaniem inżyniera budownictwa nie zostało przyznane prawo złożenia wniosku o wszczęcie postępowania w sprawie odpowiedzialności zawodowej, ani też postępowania wyjaśniającego w sprawie takiej odpowiedzialności.

** Osoba, która złożyła w organach nadzoru budowlanego prośbę lub poinformowała o okolicznościach uzasadniających wszczęcie postępowania w sprawach odpowiedzialności zawodowej, nie jest stroną w rozumieniu Kpa.

*** Odpowiedzialność zawodowa rodzi stosunek prawny między osobą mającą uprawnienia a organem kontroli sposobu wykonywania zawodu i tylko na tej linii można mówić o interesie i obowiązku prawnym.

Skarżący obwinił inżyniera budownictwa o wykonanie opinii technicznej w sposób wadliwy, nieobiektywny i nierzetelny. Rzecznik Odpowiedzialności Dyscyplinarnej wszczął z urzędu i przeprowadził postępowanie wyjaśniające, w toku którego, na podstawie zebranego materiału dowodowego, ustalił że zlecona inżynierowi opinia techniczna została sporządzona prawidłowo oraz zgodnie z przepisami i zasadami wiedzy technicznej. Organ ustalił, że ocena techniczna budynku została sporządzona w sposób rzetelny i staranny, a poczynione ustalenia i zebrany materiał dowodowy nie dają podstaw do potwierdzenia stawianych przez skarżącego zarzutów. W efekcie, Rzecznik podjął decyzję o umorzeniu postępowania, która nie została doręczona skarżącemu, ponieważ organ uznał, że nie jest on jego stroną.

Odwołanie do Krajowego Rzecznika Odpowiedzialności Dyscyplinarnej
Decyzja o umorzeniu postępowania nie spotkała się z uznaniem skarżącego, który złożył od niej odwołanie do Krajowego Rzecznika Odpowiedzialności Dyscyplinarnej, działającego jako organ drugiej instancji. Skarżący wskazywał, że nie zgadza się z rozstrzygnięciem sprawy i nie uznaje stanowiska organu w kwestii braku statusu strony postępowania. Ponadto podniósł, że fakt prowadzenia z nim korespondencji przez organ zaprzecza stanowisku jakoby nie posiadał przymiotu strony. Tym samym skarżący wniósł o zmianę decyzji i pozytywne rozstrzygnięcie jego sprawy.

Krajowy Rzecznik Odpowiedzialności Dyscyplinarnej umorzył postępowanie odwoławcze. W uzasadnieniu wskazał, że działalność polegająca na sporządzeniu opinii technicznej jest pełnieniem samodzielnej funkcji technicznej w budownictwie i podlega reżimowi odpowiedzialności zawodowej. Rzecznik podkreślił, że decydujące w sprawie jest rozstrzygnięcie, czy skarżący mieści się w zakresie kręgu podmiotów posiadających legitymację do występowania w sprawie w charakterze strony. Organ powołując się na brzmienie art. 28 k.p.a. stwierdził, że skarżący nie posiada interesu prawnego, bowiem rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji oraz organu odwoławczego w przedmiotowej sprawie nie dotyczy i nie mogłoby dotyczyć żadnego z praw czy obowiązków skarżącego, chronionych przepisami prawa. Ponadto uznał, że postępowanie w sprawie odpowiedzialności zawodowej dotyczy jedynie interesu prawnego oraz obowiązków obwinionego członka izby, a co za tym idzie jedynie członek izby ma prawo skutecznego wniesienia środków zaskarżenia od orzeczeń wydanych przez organ pierwszej instancji. Z tego też powodu organ II instancji umorzył postępowanie odwoławcze.

Skarżący w skardze do WSA: poniosłem straty na skutek błędnej wyceny
Skarżący złożył skargę do WSA, w której zarzucił decyzji Krajowego Rzecznika stronniczość i arbitralność. Uzasadniając skargę wskazał na straty jakie poniósł na skutek błędnej wyceny wykonanej przez inżyniera. Sąd I instancji oddalił skargę uzasadniając, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, ponieważ zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Natomiast w kwestii doręczenia decyzji skarżącemu, WSA wskazał, że zaskarżona decyzja powinna być mu doręczona, ponieważ posiada on interes skargowy.

Odnosząc się do legalności umorzenia postępowania odwoławczego, sąd stwierdził, iż decyzja organu jest prawidłowa. Postępowanie odwoławcze może zakończyć się decyzją o umorzeniu postępowania odwoławczego, gdy postępowanie to stało się bezprzedmiotowe. Będzie to miało miejsce m.in. wtedy, gdy organ odwoławczy w toku postępowania ustali, że wnoszący odwołanie nie jest stroną w sprawie. WSA zaakceptował jako prawidłowe stanowisko organu II instancji, zgodnie z którym skarżący nie ma interesu prawnego, aby uczestniczyć w postępowaniu dotyczącym odpowiedzialności zawodowej inżyniera. Sąd I instancji uznał, że skarżący nie legitymuje się prawem do występowania w charakterze strony w tym postępowaniu, bowiem wynik postępowania o pociągnięcie do odpowiedzialności zawodowej nie dotyczy bezpośrednio jego praw i obowiązków. Jest to interes faktyczny a nie prawny, ponieważ skarżący dąży do ukarania inżyniera z powodu rzekomego wydania niekorzystnej dla niego opinii z pogwałceniem przepisów prawa.

Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę.

Skarga kasacyjna do NSA
Skarżący złożył skargę kasacyjną, w której wniósł między innymi o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Ponadto zarzucił pierwszej instancji naruszenie przepisów prawa procesowego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy oraz przepisów prawa materialnego. W uzasadnieniu wyjaśnił, że posiada interes prawny w uczestniczeniu w postępowaniu dotyczącym odpowiedzialności zawodowej. Skarżący powołał się na prawo do ochrony majątku przed uszczupleniem i prawidłowego zarządzania swoimi zasobami. Ponadto wskazał, że gdyby decyzja Krajowego Rzecznika Odpowiedzialności była niekorzystna dla inżyniera to dochodzenie odszkodowania na drodze cywilnej byłoby dla niego znacznie ułatwione. Natomiast gdyby umożliwiono by mu udział postępowaniu dyscyplinarnym na prawach strony, to zdaniem skarżącego, miałoby to bezpośredni wpływ na treść decyzji Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Uzasadniając podkreślił, że przez pozbawienie go prawa do udziału w postepowaniu nie mógł on składać wyjaśnień oraz zadawać pytań, co skutkowało tym ze nie miał możliwości obrony swoich praw.

NSA: skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie
Po pierwsze, NSA przypomniał w swoim wyroku, że jest powołany do rozpoznawania spraw w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która
w rozpatrywanej sprawie nie wystąpiła. Po drugie, granice skargi kasacyjnej są wyznaczone przez zawarte w niej podstawy i wnioski. Sąd podkreślił, że zgodnie z prawem jest uprawniony jedynie do zbadania, czy podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty polegające na naruszeniu przez WSA konkretnych przepisów prawa materialnego, czy też procesowego w rzeczywistości zaistniały. Nie ma on natomiast kompetencji do badania, czy w sprawie wystąpiły inne, nie podniesione przez skarżącego naruszenia prawa, które mogłyby prowadzić do uchylenia zaskarżonego wyroku. W świetle powyższego, NSA stwierdził że skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. 

Stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie

Ponadto druga instancja podkreśliła, że osobie, która czuje się pokrzywdzona działaniem inżyniera budownictwa nie zostało przyznane prawo złożenia wniosku o wszczęcie postępowania w sprawie odpowiedzialności zawodowej, ani też postępowania wyjaśniającego. Odnosząc się do kwestii zarzucanego naruszenia prawa procesowego wskazano, że w myśl przepisów Kpa stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Natomiast osoba, która złożyła w organach nadzoru budowlanego prośbę lub poinformowała o okolicznościach uzasadniających wszczęcie postępowania w sprawach odpowiedzialności zawodowej, nie jest stroną.

NSA przypomniał, ze przy dokonywaniu oceny, czy osobie przysługuje status strony w postępowaniu administracyjnym, odróżnić należy posiadanie interesu prawnego od posiadania interesu faktycznego w uzyskaniu konkretnego rozstrzygnięcia. Opisane w skardze kasacyjnej okoliczności, czyli poniesienie szkody w wyniku błędnej wyceny majątku, wskazują że nie było po stronie skarżącego interesu prawnego a interes faktyczny, który nie jest podstawą do uzyskania przymiotu bycia stroną w postępowaniu administracyjnym. 

Sąd podkreślił, że odpowiedzialność zawodowa rodzi stosunek prawny między osobą mającą uprawnienia a organem kontroli sposobu wykonywania zawodu i tylko na tej linii można mówić o interesie i obowiązku prawnym.

Z wyżej przedstawionych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny, w wyroku z dnia 29 kwietnia 2015 r. (sygn. akt. II GSK 569/14) orzekł o oddaleniu skargi kasacyjnej.

 

Dorian Lesner 02.10.17
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE