Akademii Rynku Nieruchomości

Strona główna » Wiedza » Analizy i komentarze » Ustawa o rewitalizacji przykładem nadregulacji prawnej

Ustawa o rewitalizacji przykładem nadregulacji prawnej

08.08.17

Ustawa z dnia 9 października 2015 r. o rewitalizacji zawiera szereg nieścisłości językowych i rzeczowych - ocenia prof. Tomasz Bąkowski, autor publikacji Ustawa o rewitalizacji. Komentarz.
- Oceniany akt jest jednym z przykładów, których jest niestety w naszym porządku prawnym bez liku, świadczącym o nadregulacji prawnej - podkreśla prof. Bąkowski, kierownik Katedry Prawa Administracyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego.

articleImage: Ustawa o rewitalizacji przykładem nadregulacji prawnej fot. Thinkstock

Dorian Lesner: Jak Pan Profesor ocenia niespełna dwuletnie obowiązywanie ustawy o rewitalizacji? Ustawa usprawniła przeprowadzanie procesu rewitalizacji, czy może utrudniła te działania?
Tomasz Bąkowski: Z uwagi czasochłonność przebiegu procesu rewitalizacji półtoraroczny okres od dnia wejścia w życie ustawy jest zbyt krótki do tego by kompleksowo i kategorycznie ocenić jej działanie.

Czy ustawa dała skuteczne narzędzia prowadzenia procesów rewitalizacyjnych i w jakim stopniu są one wprowadzane w życie?
Jak już wyżej wspomniałem według mnie jest za wcześnie na ocenę skuteczności przyjętych rozwiązań. Skądinąd wiem, że w wielu gminach podjęto uchwały uruchamiające proces rewitalizacji według obecnie obowiązujących zasad. Na reprezentatywną opinię w tej sprawie musimy jednak jeszcze poczekać.

Z jakimi problemami mogą spotkać się samorządy przygotowując, czy też realizując działania rewitalizacyjne?
Podstawowym problem jest to, że ustawa o rewitalizacji została fatalnie napisana i to zarówno z punktu widzenia formy jak i treści. Nie jest to niestety odosobniony przypadek. W ostatnich latach mamy do czynienia z widocznym spadkiem poziomu legislacji i nie dotyczy to bynajmniej ostatniego czasu. Ustawa o rewitalizacji została bowiem przygotowana przez poprzedni rząd i uchwalona przez poprzedni parlament. Można by zatem powiedzieć, używając może zbyt delikatnego określenia, że nienajlepsza legislacja rozwija się ponad podziałami.

Omawiana ustawa zawiera szereg nieścisłości językowych i rzeczowych, które starałem się wykazać w swoim komentarzu do tych przepisów, wydanym nakładem wydawnictwa Wolters Kluwer. Do tak zwanych szkolnych błędów należy zaliczyć, chociażby wskazanie gminy jako organu administracji publicznej (co wynika z kontekstu art. 37g ust. 1 zdanie 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowania przestrzennego dodanego przez art. 41 pkt 6 ustawy o rewitalizacji). W przepisach ustawy o rewitalizacji znajduje się wiele rozwiązań odbiegających od dyrektyw przewidzianych w Zasadach Techniki Prawodawczej. To zaś może oznaczać poważne kłopoty we właściwym rozumieniu treści ustawy i trudności w dokonywaniu wykładni wynikającego z niej prawa.


Oceny co do ustawy rewitalizacyjnej są różne, niektórzy podkreślają że stanowi ona "triumf biurokracji", swoje twierdzenie uzasadniają faktem, iż to co w wielu miastach było dokonywane w oparciu o ogólny system planistyczny, zostało przez ustawę zbiurokratyzowane, czy podziela Pan Profesor ten pogląd? Jak ocenia Pan tę ustawę?

Zgadzam się z tym poglądem. Prawdą jest bowiem, o czym świadczą liczne dowody w otaczającej nas przestrzeni, że rewitalizacja nie pojawiła się dopiero po dniu 1 stycznia 2016 r., ale była przez lata przeprowadzana bez obowiązywania „dedykowanej” ustawy. Oceniany akt jest jednym z przykładów, których jest niestety w naszym porządku prawnym bez liku, świadczącym o nadregulacji prawnej, czy jak kto woli przeregulowaniu współczesnego życia publicznego oraz dekonsolidacji prawa. Te zjawiska to jak się powiada „temat rzeka”, który nadaje się nie tylko na odrębną rozmowę, ale wymaga poważnych, wieloaspektowych badań.

Co, w ocenie Pana Profesora, należałoby zmienić w ustawie o rewitalizacji?
Jeżeli – nawiązując do poprzedniego wątku – zdaniem ustawodawcy konieczny jest w naszym systemie prawa odrębny akt regulujący zasady, warunki i tryb przeprowadzania rewitalizacji, a co to tego, jak wynika z wcześniejszego pytania, nie tylko ja mam wątpliwości, to myślę że przede wszystkim wypadałoby zarówno treść jak i samo brzmienie przepisów ustawy dostosować do reguł poprawnej legislacji.

Tomasz Bąkowski - profesor nadzwyczajny, prodziekan ds. studiów stacjonarnych i wieczorowych Wydziału Prawa i Administracji UG w latach 2008-2016, kierownik Katedry Prawa Administracyjnego, radca prawny w kancelarii „Tomasz Bąkowski Kancelaria Radcy Prawnego”, specjalista z zakresu prawa administracyjnego. W latach 2008-2011 redaktor naczelny Serwisu Samorządowego Wolters Kluwer Polska. Członek Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego w latach 2012-16. Wieloletni wykładowca akademicki. Prowadzi zajęcia z zakresu prawa administracyjnego, gospodarki przestrzennej i legislacji administracyjnej oraz seminaria magisterskie na kierunkach Prawo i Administracja.
 

Dorian Lesner 08.08.17
Skomentowano 0 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

 
ZOBACZ TAKŻE

Zapisz się na newsletter
Polecamy w oficjalnej księgarni
Wolters Kluwer Profinfo.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE